1 marca, obchodzimy w Polsce Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – poświęcony upamiętnieniu żołnierzy, bohaterów antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, którzy przeciwstawili się sowieckiej agresji i reżimowi komunistycznemu. Corocznie gmina Radomyśl nad Sanem włącza się w te obchody. Przedstawiciele samorządu gminnego: wójt Jan Pyrkosz, sekretarz gminy Magdalena Nowak – Wojtala i dyrektor GCK Robert Bąk uczcili pamięć osób z terenu gminy, którzy zasłużyli się Ojczyźnie i stali się ofiarami represji aparatu komunistycznego.

Na cmentarzu parafialnym w Pniowie złożono wiązanki i zapalono znicze na grobach ks. Franciszka Lądowicza ps. „Kalina„ - kapelana Oddziału AK Ojca Jana oraz jego brata Stanisława Lądowicza - żołnierza organizacji WiN. Natomiast na cmentarzu w Woli Rzeczyckiej delegacja samorządowa, do której dołączyli przewodniczący rady Krzysztof Sioda i radna Justyna Szwedo, zapaliła znicze i złożyła wiązanki kwiatów na grobie uczestnika walk II wojny światowej na Zamojszczyźnie kpt. Melchiora Batorskiego ps. „Zemsta”. Tu hołd złożyli także: ks. dziekan Marcin Hejman, który odmówił modlitwę za żołnierzy niezłomnych oraz harcerze ze Szczepu ZHP „Bieszczadnicy” z druhną Dorotą Nieznalską. Wójt Jan Pyrkosz przedstawił życiorys kpt. Melchiora Batorskiego, jego udział w walkach z okupantem niemieckim, a po wojnie z kolejnym okupantem, wprowadzającym w Polsce sowiecki ustrój państwa. Więziony w Kielcach, Warszawie, Wronkach, Rawiczu Melchior Batorski za inicjatywę tworzenia organizacji konspiracyjnej Armia Wolnej Europy na kielecczyźnie został skazany w 1961 roku na karę dożywotniego więzienia. Ostatecznie po amnestii spędził w więzieniu ponad 9 lat. W 1993 roku został oczyszczony z zarzutów przez Sąd Najwyższy. Ostatnim miejscem Jego zameldowania z małżonką (koleżanką z Armii Krajowej, Stefanią ps. „Kalina”) była Dąbrowa Rzeczycka.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” to polskie święto państwowe obchodzone corocznie 1 marca, ustanowione na mocy ustawy z dnia 3 lutego 2011 roku na cześć żołnierzy zbrojnego podziemia antykomunistycznego. To święto tych, którzy po 1944 roku nie zgodzili się, by Polską rządziła komunistyczna władza z nadania Moskwy. Nie złożyli broni. Za tę postawę wielu zapłaciło najwyższą cenę. Wielu było więzionych, torturowanych i skazywanych na długoletnie odizolowanie od społeczeństwa.

1 marca jest datą symboliczną, która historycznie nawiązuje do 1 marca 1951 r. Tego dnia w więzieniu na warszawskim Mokotowie wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukaszu Cieplińskim, Adamie Lazarowiczu, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Rzepce, Franciszku Błażeju, Józefie Batorym i Karolu Chmielu.

W latach 1944-56 życie straciło ponad 20 tysięcy uczestników antykomunistycznego podziemia: w walkach, obławach lub zabitych potajemnie. Duża część zginęła w więzieniach komunistycznych. Żołnierze walcząc z siłami nowego agresora, musieli zmierzyć się z ogromną, wymierzoną w nich propagandą Polski Ludowej, która nazywała ich „bandami reakcyjnego podziemia”. Z kolei osoby działające w antykomunistycznych organizacjach i oddziałach zbrojnych, które znalazły się w kartotekach aparatu bezpieczeństwa, określono mianem „wrogów ludu”. Mobilizacja i walka „Żołnierzy Wyklętych” była pierwszym odruchem samoobrony społeczeństwa polskiego przeciwko sowieckiej agresji i narzuconym siłą władzom komunistycznym, ale też przykładem najliczniejszej antykomunistycznej konspiracji zbrojnej w skali europejskiej, obejmującej teren całej Polski, w tym także utracone na rzecz Związku Sowieckiego Kresy Wschodnie II RP.

P.C.

Fot. D.W.