18 sierpnia 2025 roku grupa wędrowników i harcerzy starszych ze Szczepu ZHP Bieszczadnicy, wyruszyła ku nowej przygodzie. Celem wyprawy było wędrowanie po Bieszczadach integracja zespołu „kadry młodszej”.

W pierwszym dniu uczestnicy wyruszyli na trasę, zdobywając Łopiennik, który liczy około 1070 m n.p.m. Po dotarciu do Dołżycy, a następnie do Cisnej i rozstawieniu namiotów przyszedł czas na wieczorne śpiewanie piosenek wraz z innymi mieszkańcami schroniska.

W drugim dniu harcerze wyruszyli na szlak prowadzącym na Falową, Łuh, a następnie doszli do Bacówki Jaworzec. To urocze miejsce, położone na wzgórzu, z którego roztaczał się piękny widok na część Bieszczadów. W trzecim dniu, który zapowiadał się wyjątkowo, po spakowaniu i posprzątaniu miejsca noclegowego młodzież wyruszyła na szlak przez Przełęcz Orłowicza, zdobywając Smerek, Osadzki Wierch, a następnie czerwonym szlakiem przeszła całą Połoninę Wetlińską i zeszła do Brzegów Górnych, gdzie rozgościła się w Wetlinie na polu namiotowym.

Czwartego dnia, w czwartek pogoda zaczęła się nieco psuć, ale harcerze w ostatniej chwili podjęli ryzyko i doszli do Połoniny Caryńskiej, a po południu wyruszyli do Łodyny, prywatnej posiadłości Ks. Proboszcza Marcina Hejmana..

W piątek, z samego rana wybrali się do cerkwi w Łopience, pochodzącej z XVI wieku, gdzie dwóch instruktorów złożyło Zobowiązanie Instruktorskie, a kilku harcerzy Przyrzeczenie Harcerskie. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Po spakowaniu, wyruszyli w drogę powrotną do Woli Rzeczyckiej. Ten obóz wędrowny na długo pozostanie w ich pamięci. Była to okazja do integracji harcerzy z wędrownikami. Pokonując szlaki, zdobywając szczyty, mierzyli się z własnymi słabościami i wspierali się w trudnych momentach.

Czuwaj!

Szczep ZHP Bieszczadnicy

Fot. Szczep ZHP Bieszczadnicy